• Obrazek do postu o przeklinaniu

    30do30: Nosz ku.wa!

    Taka ładna dziewczyna a takie węże z ust! ~ wiele ludzi na mój temat. Jak tak pomyślę dłużej, to w sumie już dawno nie słyszałam tego zdania, ale był moment, gdy dosyć często padało w moim otoczeniu (może zbrzydłam, hehehe). Przeklinam. Mocno. I to nawet nie, gdy się złoszczę (wtedy najczęściej zamykam się i milknę) tylko przede wszystkim w momentach, na które nie mam wpływu (brak internetu jest na pierwszym miejscu), bądź czegoś nie rozumiem. Nie jestem człowiekiem, który stosuje kur.a jako przecinek, jednak jak wpadnę w zug to niestety uszy więdną (jak już pewnie się domyślacie to kolejny post z gatunku: coming out). Do końca gimnazjum trzymałam grzecznie język…

  • Pistolet który wystrzelił

    30do30: Nie jestem złym człowiekiem…

    …ale czasami mam krótki lont. Momentami nawet ZBYT krótki. Co chyba nikogo nie powinno dziwić skoro jestem cholerykiem. Walczę ze swoimi wybuchami złości i nagłej irytacji od chwili, gdy je zdiagnozowałam (zgodnie z zasadą, że chcę cały czas nad sobą pracować). W związku z tym w ciągu ostatnich lat wypracowałam nawet dość konkretną listę triggerujących mnie zachowań i ludzi (żeby starać się ich unikać czy też bardziej się w ich trakcie kontrolować). Dzisiaj robię wielki coming out i się nią z Wami dzielę. Uprzedzam, że będą tematy drażliwe 😛 Zwłaszcza dla rodziców. 12 zachowań i ludzi, które mnie w różny nieprzyjemny sposób triggerują Stanie przy pasach i nie kliknięcie przycisku…

  • Gardzę social media

    30do30: Nienawidzę Facebooka

    To nie będzie długi tekst, ale tak samo ważny, jak pozostałe z serii 30do30 (wyjaśnienie, o co chodzi znajdziecie TUTAJ). Pewnie parę osób zaskoczę stwierdzeniem, że nie znoszę social mediów. Ale taka jest prawda kochani. Gdyby ktoś nagle skasował FB, IG, Messengery i inne Snapchaty (dobra Twitterka byłoby mi lekko szkoda), wcale bym nie płakała. Jestem dzieckiem końca lat 80’ i doskonale pamiętam czasy bez telefonów komórkowych, komunikatorów i snapów. Pamiętam także, że wtedy wiele razy zdarzyło mi się pocałować klamkę, gdy odwiedzałam kolegów i koleżanki bez zapowiedzenia. Jeśli chciałam z kimś porozmawiać musiałam do tej osoby zadzwonić bądź uwaga PÓJŚĆ osobiście (#szok, #niedowierzanie). Brakuje mi tego. Na maksa mi…

  • para na randce

    30do30: Nie umiem chodzić na randki

    Ostatnie 3 lata byłam singlem. Wiecie długoletni związek jednak wpływa na emocje człowieka na tyle, że nie chce on od razu wchodzić w kolejny. Doszło jednak w końcu do takiego momentu, gdy podjęłam decyzje: Dobra czas się zacząć z kimś spotykać. I hmm… easier said than done 🤷‍♀️ Czym jest taka potencjalna randka? Chłopak zaprasza dziewczynę. Wychodzą gdzieś razem. Rozmawiają jedzą/piją/spędzają trochę czasu razem. Albo zatrybi, albo nie. Niby zero jedynkowo. A jednak! Komedie romantyczne to zło Tak sądzę i nie zmienię zdania. Zdecydowanie uważam, że to częściowo dzięki nim w momencie, gdy mam iść na randkę mam w głowie bardzo konkretny obraz: faceta z kwiatami w drzwiach, fancy stroje…

  • 30 do 30: Co dało mi prowadzenie bloga?

    Dzisiaj dokładnie wybija mi 30 dni do 30tki. Z tej okazji wpadłam na pomysł powrotu do pisania o rzeczach, o których myślę szczególnie mocno w kontekście zamykania pewnego etapu życia. Pojawi się więc tutaj sporo postów podobnych do tych z serii Spacer Biedronki. Może powinnam to nazwać Refleksyjna Biedronka? Albo 30 kropka na pancerzyku? 😉 (albo krzyżyk xD). Na start temat prowadzenie bloga. Czyli jak to się zaczęło i co mi to dało, a może nawet co zabrało?

  • Wejdź na Youtube tam się dzieją rzeczy!

    Pierwszy filmik na kanale! [LINK] W sumie cały czas mam problem czy powinnam wrzucać Wam go tutaj w treści wpisu, czy tylko linkować. Jak go wrzucam w treść to wychodzą mi dwa duże obrazy na post – co dość przytłacza. Jeśli macie jakieś sugestie dajcie znać 😉 Przy okazji – przypominam, że dzieje się u mnie sporo na Instagramie, więc jeśli chcecie wiedzieć, jakie rzeczy kupiłam, czym się bawię, co testuję to InstaStory jest tym miejscem, gdzie się dzielę takimi informacjami. Twitterek z kolei to moja przestrzeń tekstowa, dlatego tam zapraszam do ćwierkanych konwersacji. A poniżej filmik o niezwykle mrocznym mężczyźnie, który przydaje się jak żaden inny!

  • Pijarka weszła na Youtube!

    Czy to ptak? Czy to samolot? Nie to Jarka w końcu na Youtube! Nie skłamię mówiąc, że chciałam wejść na Youtube ze swoim kanałem już od mniej więcej 4 lat. Nawet kupiłam w pierwszym porywie odpowiednią kamerkę i… nic się nie zadziało. Na szczęście dzięki mocnemu wsparciu ze strony Tomka, który zrobił logotyp; Zuzy, która zrobiła mi intro oraz wszystkich osób z Twittera, które zachęcały mnie do założenia kanału – w końcu się w sobie zebrałam. Pijarka na Youtube [LINK] Czego możecie się spodziewać? Tego co było na blogu, tylko żywiej, z gestykulacją i sucharkami. Zapewne pojawi się kilka serii. Na ten moment na pewno leci tam Gadżeciarka (jako kontynuacja…