Uncategorized

Recenzja: Gotowa zabić z miłości.

RECENZJA GŁOWNIE DLA OSÓB KTÓRE ZNAJĄ TĘ SERIĘ
(Dla innych może ona się okazać ogromnym spoilerem)
Gdy po raz pierwszy usłyszałam o serii Akademia wampirów, pomyślałam, że coś o takim tytule musi być szmatławcem, napisanym na fali popytu zimnokrwistych i dodatkowo skierowowanym do trzynastoletnich dzikich fanek Edwarda. Traf jednak chciał, że w wakacje 2011 moja siostra pożyczyła z biblioteki 3 tomy tego dzieła, z którym nie chciałam mieć nic do czynienia. Ciężko mi stwierdzić co mnie w końcu przekonało do sięgnięcia po pierwszą część tej historii. Siostra? Brzydka pogoda? Chęć udowodnienia sobie samej, że okaże się słabe? Na prawdę nie pamiętam. Wiem jednak, że gdybym tego nie zrobiła nie zagłębiłabym się w tą świetną i pełną akcji historię.
Richelle Mead jest amerykańską pisarką  książek z kategorii fantasy oraz dla młodzieży. Sławy przysporzył jej cykl o przygodach Georginy Kincaid, sukkubie mieszkającym w Seattle oraz seria powieści właśnie o Akademii wampirów. Jej książki wydawane są na prawie wszystkich kontynentach. Z zawodu jest ona nauczycielką, która zrezygnowała z pracy aby poddać się swojej pisarskiej pasji.
Jak widać po tytule jest to czwarta część przygód o Rose Hathaway i Dymitrze Bielikowie. Oprócz niej są oczywiście w tej powieści też i inni bohaterowie, ale związek między tą dwójka jest jednym z  moich ulubionych, a dodatkowo to moja recenzja więc będziecie musieli głównie o nich tutaj trochę poczytać 😛
Dymitr został zamieniony w strzygę i jest to najgorsze, co mogło go spotkać. Rose zdaje sobie sprawę, że powinna uwolnić swojego ukochanego z tej obrzydliwej egzystencji, jaką teraz prowadzi, dlatego po raz kolejny opuszcza szkołę i rusza w świat. Losy kierują ją do Rosji, gdyż jak podejrzewa, to tam ukrył się jej były ukochany. W trakcie jej podróży spotyka rodzinę Dymitra, kilku alchemików, kolejnych obdarowanych mocą ducha oraz w końcu i swojego ukochanego… nie jest on już jednak tym do kogo żywiła tak intensywne uczucia. 
W trakcie gdy Rose tuła się po Syberii, Lisa dalej uczęszcza do szkoły i wraz z Adrianem stara się rozwijać moce ducha. Jest jej ciężko, gdyż opuściła ją najlepsza przyjaciółka, a dodatkowo królowa wymaga od niej posłuszeństwa w każdej sprawie. Prawdziwą przyjemnością jest więc dla niej możliwość złamania kilku zasad, w czym pomaga jej nowa dziewczyna- Avery. Brak obecności Rose powoduje, że Lisa znów musi znosić negatywne skutki swoich mocy, a wieczne szalone pomysły Avery, zaczynają sprowadzać ją na drogę alkoholu i wiecznych imprez. 
Obie z dziewczyn zmagają się z wewnętrznymi problemami a dodatkowo życie każdej z nich jest w niebezpieczeństwie. Czy uda im się przetrwać ten trudny czas? 
Jak widzicie miejsce akcji trochę się zmienia. Już nie przebywamy większość czasu w szkole, lecz w drodze, gdyż narratorką jest Rose, która podąża śladem byłego ukochanego. Opisy Rosji były nawet niezłe, aczkolwiek zabrakło mi w nich tego czegoś. Przez jakiś czas interesowałam się tym krajem, a nawet uczyłam rosyjskiego, więc oczekiwałabym trochę więcej niż kilka westchnięć do architektury. Rozumiem jednak, że nie było to głównym tematem książki. No i oczywiście Rose była skupiona na czymś innym niż podziwianie widoków. Gdy chodzi o samą Rose to dalej jest ona waleczna i energiczna, jednak w tej części czytelnik zdaje sobie sprawę, że strata Dymitra na prawdę mocno na nią wpłynęła. Miewa ona również sporo rozterek, czy podjęła dobrą decyzję ruszają w tę misję i często wraca wspomnieniami do dobrych czasów, przed przemianą Dymitra. Nie traci ona jednak nic ze swego humoru, języka i elokwencji w sytuacjach zagrożenia, a gdy trzeba potrafi się zmobilizować do działania. Dymitr jako strzyga jest z kolei straszny. Zmiany w jego charakterze zostały bardzo przekonująco opisane, dlatego mimo tego, że jest on inny niż dotychczas, dalej mi się ogromnie podoba. Spotkanie Rose i Dymitra trochę mnie zdenerwowało, bo Rose mogłaby wykazać się trochę mocniejszą wolą na szczęście udało jej się w miarę szybko odzyskać rozsądek. O Lisie powiem niewiele, bo jak jej nie lubiłam tak i nadal nie lubię. Słaba, humorzasta i podatna na wpływy innych. Gdyby nie Rose i Adrian nie dałaby sobie rady w życiu. Tutaj też obwinia wszystko i wszystkich za swoje idiotyczne wyczyny, zamiast się nad sobą zastanowić i jakoś zacząć pracować nad swoim charakterem.
Akcja jest początkowo dość statyczna, ale jest to tylko wprowadzenie, gdyż im dalej w las tym więcej drzew. Druga część książki jest pełna zwrotów, bitw i pościgów. Świetnym pomysłem było moim zdaniem również wybrnięcie z sytuacji między Rose a Dymitrem. Nie ma co tu kryć autorka jest osobą bardzo kreatywną i chyba właśnie tą wieczną nieprzewidywalność najbardziej lubię w tej serii (zaraz po bohaterach).
Seria  „Akademia wampirów” jest jednym z moich ulubionych cykli książkowych. Uwielbiam występującej w nie postacie, zaskakująca akcję i wątek romantyczny, który od samego początku natrafia na przeszkody.. Pani Mead stworzyła świetną opowieść, której nie da się porównać z jakąkolwiek inną seria paranormalną. Uwielbiam Rose i z zapartym tchem czytam o jej kolejnych przygodach, ponieważ sposób pisania autorki, sprawił, że ogromnie się do tej postaci przywiązałam.
Na mojej półce czeka już tom 5 a mnie aż ręce świerzbią by po niego sięgnąć!

tytuł: Akademia wampirów 4. Przysięga krwi.
autor: Richelle Mead
wydawnictwo: Nasza księgarnia
ilość stron: 483

opis wydawcy: KLIK

pozostałe części:1. Akademia Wampirów,  2.W szponach mrozu3. Pocałunek cienia,    5. W mocy ducha

********************
A teraz się pochwalę 😀 Udało mi się wygrać drugie miejsce w konkursie 😀 KLIK
Drżenie już mam dlatego zamierzam przeznaczyć je na prezent dla mojej siostry, ale Niepokój to coś czego ogromnie pragnęłam 😀 Jak byście chcieli zobaczyć jaką pracę wysłałam to zapraszam TUTAJ
Jednocześnie przypominam wam o moim konkursie 🙂 Póki co mało konkurencji a nagrody ZACNE ! 😀