Uncategorized

Recenzja: Spindler, jak zawsze pyszna!

Nie ważne, po jaki tytuł autorstwa pani Spindler sięgnę zawsze czuję się usatysfakcjonowana jego lekturą. Wciągająca historia z bohaterami, których życie i problemy szybko stają się bliskie czytelnikowi. Stała niepewność i uczucie strachu powodujące, że w trakcie czytania sprawdza się czy drzwi do domu na pewno są zamknięte.

Spindler ma talent do wywoływania u czytelnika prawdziwej gęsiej skórki. I tym razem nie było inaczej.
Na Stan zagrożenia składają się dwie historie. 
Pierwsza opowiada o córce prostytutki dziewczynie o imieniu Julianne, która przez długi czas związana była z wcześniejszym kochankiem matki. Pewnego dnia dowiaduje się ona jednak, że jej wybranek jest mordercą na zlecenie. Przerażona ucieka, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo i móc w spokoju podjąć decyzję czy urodzić, czy pozbyć się dziecka psychopaty, które w sobie nosi.
W drugiej historii poznajemy z kolei Kate i Richarda Ryan kochające się i zamożne małżeństwo. Kate do pełni szczęścia brakuje jednak jednego elementu- dziecka. Po wielu próbach i namowach z jej strony w końcu wspólnie z mężem decydują się wziąć udział w programie adopcyjnym. W tym momencie w ich życiu pojawia się Julianne, a wraz z nią morderca pragnący odzyskać i ukarać byłą kochankę


W trakcie, gdy czytałam tę książkę kotłowało się we mnie wiele emocji.
Niedowierzanie i irytacja z powodu naiwnej do bólu Julianny, jej kretyńskiego planu rozbicia szczęśliwego małżeństwa oraz podejścia: będzie miała dziecko, może mi oddać męża.
Richard budził we mnie obrzydzenie i wściekłość, gdyż nie doceniał żony, możliwości posiadania  dziecka, a dodatkowo bardzo szybko wpadł w zastawione na niego sidła. Idiota w pełnym zakresie.
Gorąco współczułam i kibicowałam z kolei Kate. Godzenie roli matki, żony i szefowej jest trudne zwłaszcza, gdy ze strony męża nie można liczyć na żadną pomoc. Ta kobieta dawała z siebie wszystko i z odwagą pokonywała kolejne rzucane jej przez życie kłody. Pozytywne uczucia wywołał u mnie również przyjaciel kobiety- Luke. Ten facet z lojalnością godną labradora walczył i wspierał Kate do samego końca nie wahając się zaryzykować nawet własnym życiem.
Stan zagrożenia to idealny tytuł dla tej powieści. Niezależnie bowiem czy chodziło o intrygę, czy o mordercę, czy po prostu o nowego członka rodziny- wszystko to wywoływało w bohaterach w jakimś stopniu uczucia niepewności i braku bezpieczeństwa. Nawet morderca miał taki moment wtedy, gdy odkrył, że Julianne uciekając zabrała notes z jego tajnymi zapiskami będący mocnym dowodem przeciw niemu.

Przyjemnie narastające napięcie, świetnie dopracowani bohaterowie, spójna akcja i satysfakcjonujące zakończenie tak jednym zdaniem mogę opisać tę książkę. Więcej poproszę.
Za książkę ogromnie dziękuję wydawnictwu:

tytuł: Stan zagrożenia
autor: Erica Spindler
wydawnictwo: Mira/ Harlequin
ilość stron: 494
cena: 36,99
data wydania:
2014-02-19