• Czasem się nad sobą użalam

    Mam takie dni, gdy wszystko widzę w najgorszych możliwych barwach. Nic się nie układa, a ja nie umiem powstrzymać przytłaczających mnie coraz mocniej myśli i emocji. Kładę się wtedy na łóżku, w zasięgu rąk leży pudełko chusteczek, a ja zaczynam: FESTIWAL UŻALANIA SIĘ NAD JARKĄ

  • Hop sasa na trampolinach

    Poskaczemy? W swoich poszukiwaniach idealnego treningu (takiego wiecie z gatunku: nie umrzeć w trakcie, a schudnąć i mieć fun) wylądowałam na popularnych ostatnio trampolinach. Jak mówią mądre źródła internetowe Jumping fitness to forma ćwiczeń fizycznych łącząca mocny wysiłek i zabawę. Zgadzam się z tym opisem w pełni. Zwłaszcza z tą częścią o mocnym wysiłku. Na swój pierwszy raz wybrałam Zebra Fitness – klub na poznańskich Jeżycach. Miejsce z tego co wiem dość nowe na mapie Poznania, mimo to już zbierające pozytywne opinie. Co mnie w nim urzekło to zdecydowanie: – kapitalny wystrój w zebry! – przyjemne kobiece dodatki (np. w szatni buteleczki z płynem do demakijażu, waciki, duże lustra, suszarki…

  • Gdzie mój sześciopak

    Jestem leniwą bułą. Nie chce mi się ruszać, nie chce mi się pilnować co do minuty, co jem, ani tym bardziej robić specjalnych zakupów i tracić czas wieczorami na przygotowywanie pudełek do pracy. A przynajmniej nie chciało mi się do jakoś 3-4 miesięcy temu. Przełom nastąpił  momencie, gdy moja super-wyćwiczona i zdrowo odżywiająca się siostra stwierdziła, że mam skończyć pieprzyć tylko się wziąć za siebie, bo nic nie robię, a tylko narzekam. Łatwiej jednak powiedzieć “zrób coś ze sobą” niż zmusić takiego biurowego lenia, jak ja, do ruszenia czterech liter. Na szczęście Młoda miała siłę przebicia. Cięte uwagi i dużo złości zadziałało. A teraz powstaje ten post. Na tym kiju…

  • Historie na ciele zapisane

    Z natury jestem cykorem. Mam niski próg bólu, nie lubię sportów ekstremalnych, a gdy mam iść w nocy przez park to dostaję dreszczy z przerażenia. Ogólnie jestem raczej ostatnią osobą, która zasugerowałaby rozrywkę w stylu HydePark, czy podchody w środku nocy. A jednak doszłam w życiu do takiego momentu, gdy zdecydowałam się zrobić sobie tatuaż. W sumie na ten obecnie mam już dwa, ale warto może zacząć od początku.

  • Uwłaczające imprezy dla singielki

    Kochana rodzina Dobra wkurzyłam się. Serio. Od pewnego czasu nie jestem w związku. No bywa. Nie ja jedyna na świecie jestem obecnie singlem. Ale wiecie co? Są ludzie, którzy ewidentnie mają z tym problem. W moim przypadku jest to: RODZINA. Znacie tę sytuację, gdy zaplanowana jest duża impreza w rodzinnym gronie? Wiecie: sala, jedzenie, parkiet, disco-polo? Jeśli nie – to macie szczęście. Ja jestem jedną z tych, co takie spotkania i potańcówki (ktoś jeszcze używa tego słowa? ;)) ma co jakiś czas i… kiepsko odbierany jest fakt, gdy przyjedzie się na nie samemu. No i tu pojawia się problem. Bo ja nie mam kogo wziąć. To znaczy, może bym miała…

  • podJarka modowa – rekodziela.eu

    Poznajcie Małgosię Małgosię poznałam w pracy, a dokładniej dzięki swojej pracy. Rękodzieła.eu to jej sklep, a raczej pracownia/sklep, w którym można zaopatrzyć się w cudowne, wykonywane przez Małgosię rzeczy. Ja sama rozpoczęłam swoją drogę ku bankructwu   swoje zakupy od nerek (tzw. kołczanów prawilności – btw. kocham tę nazwę!), których w efekcie mam na ten moment 2. Później poleciało zamówienie na torbę worek z namalowanym saturnem, a po nim na szal z uszami kota dla siostry. Zdecydowanie przepadłam jednak w momencie, gdy Małgosia zgodziła się uszyć mi spódnice na podstawie mojego ulubionego wzoru. Przepadłam. Serio. Kupowanie rzeczy wykonywanych przez kogoś na zamówienie ma ten plus, że dostaje się dokładnie to, czego się…