• Uwłaczające imprezy dla singielki

    Kochana rodzina Dobra wkurzyłam się. Serio. Od pewnego czasu nie jestem w związku. No bywa. Nie ja jedyna na świecie jestem obecnie singlem. Ale wiecie co? Są ludzie, którzy ewidentnie mają z tym problem. W moim przypadku jest to: RODZINA. Znacie tę sytuację, gdy zaplanowana jest duża impreza w rodzinnym gronie? Wiecie: sala, jedzenie, parkiet, disco-polo? Jeśli nie – to macie szczęście. Ja jestem jedną z tych, co takie spotkania i potańcówki (ktoś jeszcze używa tego słowa? ;)) ma co jakiś czas i… kiepsko odbierany jest fakt, gdy przyjedzie się na nie samemu. No i tu pojawia się problem. Bo ja nie mam kogo wziąć. To znaczy, może bym miała…