• Gardzę social media

    30do30: Nienawidzę Facebooka

    To nie będzie długi tekst, ale tak samo ważny, jak pozostałe z serii 30do30 (wyjaśnienie, o co chodzi znajdziecie TUTAJ). Pewnie parę osób zaskoczę stwierdzeniem, że nie znoszę social mediów. Ale taka jest prawda kochani. Gdyby ktoś nagle skasował FB, IG, Messengery i inne Snapchaty (dobra Twitterka byłoby mi lekko szkoda), wcale bym nie płakała. Jestem dzieckiem końca lat 80’ i doskonale pamiętam czasy bez telefonów komórkowych, komunikatorów i snapów. Pamiętam także, że wtedy wiele razy zdarzyło mi się pocałować klamkę, gdy odwiedzałam kolegów i koleżanki bez zapowiedzenia. Jeśli chciałam z kimś porozmawiać musiałam do tej osoby zadzwonić bądź uwaga PÓJŚĆ osobiście (#szok, #niedowierzanie). Brakuje mi tego. Na maksa mi…

  • Porzucona piaskownica czy rozterki komunikacyjne

    Zawsze warto rozmawiać! Jestem fanką wyjaśniania spornych sytuacji. Lubię analizować, dlaczego ktoś powiedział tak, a nie inaczej lub co można zmienić i jak, żeby każdej ze stron było bardziej komfortowo. Konflikty według mnie są tym elementem życia, który wysysa z człowieka pozytywną energię, więc powinno się je analizować i rozwiązywać. Prawda? A może jednak nie zawsze? To jest ten moment, gdy jak już pewnie czujecie – nie jestem taka pewna. Od kilku lat coraz bardziej przekonuje się bowiem do myśli, że nie wszystko trzeba wyjaśniać. Pewne problemy rozgrzebywane do samego centrum stają się, moim zdaniem, jeszcze większe i mogą wywołać (niezamierzoną) eskalacje konfliktu. Nie jestem psychologiem, ale widzę po sobie…