• Gardzę social media

    30do30: Nienawidzę Facebooka

    To nie będzie długi tekst, ale tak samo ważny, jak pozostałe z serii 30do30 (wyjaśnienie, o co chodzi znajdziecie TUTAJ). Pewnie parę osób zaskoczę stwierdzeniem, że nie znoszę social mediów. Ale taka jest prawda kochani. Gdyby ktoś nagle skasował FB, IG, Messengery i inne Snapchaty (dobra Twitterka byłoby mi lekko szkoda), wcale bym nie płakała. Jestem dzieckiem końca lat 80’ i doskonale pamiętam czasy bez telefonów komórkowych, komunikatorów i snapów. Pamiętam także, że wtedy wiele razy zdarzyło mi się pocałować klamkę, gdy odwiedzałam kolegów i koleżanki bez zapowiedzenia. Jeśli chciałam z kimś porozmawiać musiałam do tej osoby zadzwonić bądź uwaga PÓJŚĆ osobiście (#szok, #niedowierzanie). Brakuje mi tego. Na maksa mi…

  • para na randce

    30do30: Nie umiem chodzić na randki

    Ostatnie 3 lata byłam singlem. Wiecie długoletni związek jednak wpływa na emocje człowieka na tyle, że nie chce on od razu wchodzić w kolejny. Doszło jednak w końcu do takiego momentu, gdy podjęłam decyzje: Dobra czas się zacząć z kimś spotykać. I hmm… easier said than done 🤷‍♀️ Czym jest taka potencjalna randka? Chłopak zaprasza dziewczynę. Wychodzą gdzieś razem. Rozmawiają jedzą/piją/spędzają trochę czasu razem. Albo zatrybi, albo nie. Niby zero jedynkowo. A jednak! Komedie romantyczne to zło Tak sądzę i nie zmienię zdania. Zdecydowanie uważam, że to częściowo dzięki nim w momencie, gdy mam iść na randkę mam w głowie bardzo konkretny obraz: faceta z kwiatami w drzwiach, fancy stroje…

  • 30 do 30: Co dało mi prowadzenie bloga?

    Dzisiaj dokładnie wybija mi 30 dni do 30tki. Z tej okazji wpadłam na pomysł powrotu do pisania o rzeczach, o których myślę szczególnie mocno w kontekście zamykania pewnego etapu życia. Pojawi się więc tutaj sporo postów podobnych do tych z serii Spacer Biedronki. Może powinnam to nazwać Refleksyjna Biedronka? Albo 30 kropka na pancerzyku? 😉 (albo krzyżyk xD). Na start temat prowadzenie bloga. Czyli jak to się zaczęło i co mi to dało, a może nawet co zabrało?