• First world problem

    W życiu można mieć różne priorytety. Bliss na przykład przede wszystkim pragnie, jak najszybciej stracić dziewictwo. Wszystkie koleżanki mają to już za sobą, więc logicznym jest, że i ona powinna. Szybki numerek powinien załatwić sprawę. Zwłaszcza, że na horyzoncie pojawił się idealny partner do tego. Historia, jak widać po tych kilku zdaniach, nie jest zbyt skomplikowana. Jest dziewczyna, która ma typowy problem z rodzaju tych rodem z pierwszego świata. Wymyśla więc sobie najprostszy i zarazem (w moim odbiorze) najgłupszy możliwy sposób rozwiązania dręczącego ją dylematu. Oczywiście okazuje się, że jednorazowy numerek wcale nie jest taką świetną sprawą i niesie ze sobą różne skutki. Czy lepsze czy grosze dowiedzieć się musicie…

  • Kto nadaje się na księżniczkę i dlaczego książę ma fochy?

    Zanim sięgnęłam po Elitę jeszcze raz przemyślałam, co tak naprawdę podobało mi się w Rywalkach i czy jest sens zapoznawać się z ich kontynuacją. Wyszło na to, że rzeczywiście nie było najgorzej, więc czemu by nie sprawdzić, jak te całe eliminacje zostały dalej poprowadzone. I tak straciłam 3 godziny snu, ale zyskałam przekonanie, że ze mną poważnie jest chyba coś nie tak. Wciągnęło mnie. Chyba nawet bardziej niż przy pierwszym tomie.  Krótko o treści: America Singer dalej przebywa, jako jedna z kandydatek w pałacu. Jednak jej sytuacja nie jest najlepsza. Zamiast bowiem koncentrować się jedynie na uczuciu do Maxona, dziewczyna miota się między nim a Aspenem, który nie zamierza oddać…

  • Recenzja: I am a princess. All girls are.

    “I am a princess. All girls are. Even if they live in tiny old attics. Even if they dress in rags, even if they aren’t pretty, or smart, or young. They’re still princesses.” ― Frances Hodgson Burnett, A Little Princess  Może jestem dziwna, ale nigdy jako dziecko nie chciałam zostać księżniczką. Moimi idolkami były Xena, Videl ( z Dragon Ball) i Akane (z Ranma 1/2). Nie rozumiałam koleżanek z podwórka, które szalały za wielkimi sukienkami i odgrywały lalkami sceny, gdy książę Ken przyjeżdżał po Barbie na białym koniu. America Singer pod tym względem jest dość podobna do mnie i może dlatego mimo iż Rywalki skierowane są raczej do młodszych nastolatek,…

  • Recenzja: Blask, który nie oślepia.

    Przepis na słabą książkę z gatunku sci-fi skierowaną do młodzieży. Wziąć garść nastolatków, garść dorosłych, 2 charyzmatycznych dowódców i 2 statki kosmiczne. Wymieszać, doprawić szczyptą nieporozumień, zbędnego tragizmu oraz religijnych przemówień. Dobrze ugnieść (tak aby z wszystkich przypraw wydobył się przytłaczający aromat), wyłożyć na blaszkę i zapiec w przestrzeni kosmicznej. Uprzedzić muszę, iż część dorosłych się spali, a nastolatki rozłożą dość nierównomiernie. Smak wyjdzie mdły, będzie też sporo grudek, ale niewyrafinowany gust młodszych konsumentów prawdopodobnie spowoduje, że nie wyczują tych niedoskonałości. Tak podsumowałabym w skrócie powieść “Blask“, która w moim odczuciu jest strasznie niedopracowana i skierowana do osób, które od gatunku sci-fi nie wymagają zbyt wiele. Zarysuję jednak treść w…