• Wprowadź w swoje życie magię kolorów!

    “Bibidi babidi buu!“ – cytat z Matki Chrzestnej Ci z Was, którzy w dzieciństwie nie szaleli za czarodziejem w zepsutych okularach, mogą nie podzielić mojego entuzjazmu. Każdy jednak, kto z utęsknieniem i wypiekami biegł w dniu premiery do księgarni zrozumie, co czuję. Jestem podekscytowana! Jak dziecko! Mam za sobą kilka ciężkich tygodni, po których trudno mi się zrelaksować. Książki mnie jakoś nie pociągają, filmów obejrzałam ogrom, a seriale powoli się kończą. Dodatkowo (bo świat bywa złośliwy) od tygodnia leżę chora w łóżku, więc chyba nikogo nie zdziwię mówiąc, że miewam momenty na granicy normalności. Na szczęście przed Azkabanem (#sucharek) postanowiło ochronić mnie wydawnictwo Otwarte podsyłając… magię w papierowej wersji. Wiecie, jak…

  • Królowa piorunów.

    Książka młodzieżowa, książce młodzieżowej nierówna. Pamiętacie może, jak w przypadku Rywalek nie do końca umiałam określić, co mi się w sumie w tej serii podobało? (Nie? To macie link :P) Tym razem nie mam tego problemu, mimo iż historia, o której dzisiaj Wam opowiem, budzi skojarzenia właśnie z tą autorstwa Kiery Cass. Akcja Czerwonej Królowej rozgrywa się w świecie podzielonym na dwie grupy ludzi: Czerwonych i Srebrnych. Ci pierwsi to robotnicy, żołnierze, rasa służących. Drudzy z kolei to typowi arystokraci, którzy nigdy nie zaznali głodu ani nie skalali sobie rąk pracą fizyczną (nie zdziwiłoby mnie, gdyby w tym momencie nasunęło się niektórym z Was skojarzenie z Red Rising). Jedni mają…

  • Dwaj mężczyźni i 3 tajemnice

    Historia o Julce krzywdzącej ludzi dotykiem (a czytelników czasem swoimi przemyśleniami ;)) zakończyła się w moim odczuciu zbyt szybko. Autentycznie do tej pory nie mam pojęcia, jakim cudem nie zauważyłam, iż trzeci tom przygód tej nastolatki ostatecznie zamyka serię. Szkoda, że nie widzieliście mojej miny, gdy po doczytaniu ostatniej strony podleciałam do wyszukiwarki, a na wypluła w moją stronę właśnie tę informację. Jak to koniec? A kto zaspokoi mój niedosyt??? Na szczęście odpowiedź na ostatnie pytanie znalazłam w internecie równie szybko, jak informację o tym, kiedy wyjdzie czwarty tom (wcale :(). Wydawnictwo Otwarte już szykowało dla osób podobnych do mnie książkę z opowiadaniami z perspektywy Adama i Aarona, a także…

  • Walka o życie z zimą w tle

    Jesień to czas, w którym sięgam przede wszystkim po kryminały i thrillery. Jakoś juz tak mam, że deszcz za oknem i mniej niż 22 stopnie w domu wyzwalają we mnie nieodpartą chęć do czytania o psychopatach, mordercach czy porywaczach. Tej jesieni memu łaknącemu nerwów i gęsiej skórki nastrojowi wyszło na przeciw nieocenione wydawnictwo Otwarte i zanim zdążyłam się spostrzec, już zdążyło podsunąć mi idealną lekturę. Black Ice. Czarny lód? Ciemny lód? Jakkolwiek byśmy nie starali się przełożyć tego tytułu, oczywistym jest, iż będzie zimno i dość mrocznie. I uwierzcie mi- jest. Akcja toczy się w Stanach Zjednoczonych w trakcie przerwy wiosennej. Główna bohaterka Britt wraz ze swoją przyjaciółką Korbie wyrusza…

  • O nastolatku, który zbyt szybko dojrzał

    Kocham moje urodziny. Możliwość świętowania z powodu ukończenia kolejnego roku życia i faktu, że w ogóle przyszłam na ten świat jest dla mnie ważniejsza niż Boże Narodzenie, Wielkanoc czy Dzień Kobiet. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że jestem straszną egoistką że mam to szczęście posiadania mamy, która od mych najmłodszych lat zawsze sprawiała mi w tym dniu sporo przyjemności (nawet teraz, gdy mieszkam ponad 100 km od niej potrafi zorganizować dla mnie tort niespodziankę i jakiś niesamowity prezent). Sama również pilnuję aby urządzić imprezę, albo chociaż spotkać się z przyjaciółmi, żeby wspólnie poświętować. Krótko mówiąc: jestem w tym dniu najważniejsza! Poznałam jednak ostatnio osobę, która nie ma tyle szczęścia. Leonard…

  • O Marysieńce, która wcale grzeczną oblubienicą nie była

    Nie wiem, jak wygląda to obecnie, ale gdy ja chodziłam do liceum Potop znajdował się w kanonie lektur obowiązkowych. Pamiętam jak dziś, całą masę narzekających kolegów i koleżanek, którzy nie mogli przebrnąć przez historię o Kmicicu- Babiniczu, dla których Oleńka była irytująca, a w ogóle cała opowieść wielka, nudna i nie wciągająca. Przyznam się Wam, że sama do tego grona pomstujących na Sienkiewicza nie należałam. Dla mnie Potop był lekturą pełną akcji. Jarał mnie energiczny i butny Kmicic i do dzisiaj zaliczam go do grona ulubionych bohaterów. Czemu jednak mówię o Sienkiewiczu skoro ma być mowa o Forysiu. A no dlatego, że pan Foryś popełnił ostatnio książkę, którą porównałabym do…

  • Dwie beznadziejne dziewczyny i jeden chłopak

    Niezbyt często zdarza mi się trafić na dramaty, które przypadną mi do gustu. Nie skłamię mówiąc, iż historie, w których jest dużo traumy, płaczu i życiowych zawirowań działają mi wręcz na nerwy. Nie sięgam świadomie po takie powieści, a zdarza mi się trafić na nie wyłącznie przypadkiem. Podobnie było z zaproponowanym mi do recenzji Hopeless. Ponieważ obiecałam, że nie przeczytam żadnej opinii o tej książce, zanim sama się z nią nie zapoznam, wiedziałam jedynie, że trąci ona kolejną młodzieżówką z dominującym wątkiem miłości. Sporo już takich przewinęło się przez moje ręce, czemu więc nie miałabym przeczytać i tej?- pomyślałam. Skąd mogłam wiedzieć, że mi się spodoba, wyrwie mi kilka godzin z…